Monitoring prywatnej posesji nie zawsze pozostaje poza zakresem RODO. Jeżeli kamery obejmują drogę publiczną, chodnik lub sąsiednie nieruchomości, właściciel systemu może stać się administratorem danych osobowych. Najnowsza sprawa opisana przez UODO pokazuje, że konsekwencje mogą być poważne – za niewykonanie nakazu zaprzestania bezprawnego monitoringu nałożono karę w wysokości 26 711 zł.
Czy monitoring prywatnej posesji podlega RODO?
RODO nie ma zastosowania do czynności wykonywanych przez osobę fizyczną w ramach czysto osobistej lub domowej aktywności. Tak zwany wyjątek domowy nie jest jednak nieograniczony.
Jeżeli kamera rejestruje wyłącznie teren własnej posesji, co do zasady można uznać, że monitoring prywatnej posesji mieści się w ramach aktywności osobistej lub domowej. Inaczej może być wtedy, gdy system obejmuje również przestrzeń znajdującą się poza granicami nieruchomości.
Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy monitoring obejmuje drogę publiczną, chodnik, sąsiednią posesję lub wejście do domu sąsiada. W takim przypadku mogą być rejestrowane dane osobowe osób trzecich, a właściciel systemu może stać się administratorem danych osobowych i podlegać obowiązkom wynikającym z RODO.
Kiedy monitoring prywatnej posesji może naruszać RODO?
Samo zamontowanie kamery na prywatnej posesji nie oznacza jeszcze naruszenia przepisów. Znaczenie ma przede wszystkim to, jaki obszar faktycznie obejmuje monitoring prywatnej posesji i w jakim celu jest prowadzony.
Jeżeli kamera obejmuje niewielki, przypadkowy fragment przestrzeni poza posesją, ocena sytuacji może być inna niż w przypadku systemu, który pozwala na stałą i szczegółową obserwację sąsiadów lub osób korzystających z drogi publicznej.
W praktyce należy zwrócić uwagę przede wszystkim na:
- zakres pola widzenia kamer,
- możliwość identyfikacji obserwowanych osób,
- czas przechowywania nagrań,
- rejestrowanie dźwięku,
- cel prowadzenia monitoringu,
- możliwość ograniczenia zakresu obserwacji za pomocą ustawień technicznych.
Monitoring prywatnej posesji powinien być środkiem proporcjonalnym do celu, który ma realizować. Ochrona mienia może uzasadniać stosowanie kamer, ale nie oznacza automatycznie, że każda forma obserwacji będzie zgodna z prawem.
Za co UODO nałożył karę ponad 26 tys. zł?
Sprawa opisana przez Prezesa UODO rozpoczęła się od skarg sąsiadów monitorowanej przestrzeni. Monitoring rejestrował obraz i dźwięk przez całą dobę, a zasięg kamer obejmował nie tylko teren należący do właściciela, lecz także drogę publiczną i nieruchomości sąsiednie.
Po przeprowadzeniu postępowania Prezes UODO wydał decyzję nakazującą zaprzestanie bezprawnego przetwarzania danych osobowych. Właściciel miał odpowiednio przestawić lub usunąć kamery w taki sposób, aby zaprzestać przetwarzania danych osób objętych monitoringiem.
Nakaz nie został wykonany. Bezprawne przetwarzanie danych trwało nadal, mimo wcześniejszej decyzji organu nadzorczego. W konsekwencji Prezes UODO wszczął kolejne postępowanie dotyczące niewykonania nakazu i nałożył administracyjną karę pieniężną w wysokości 26 711 zł.
Więcej o tym, jakie czynniki wpływają na wysokość sankcji i jakie mogą być kary za naruszenie RODO, przeczytasz w naszym artykule „Kary za naruszenie RODO ”.
Kara nie została nałożona wyłącznie za skierowanie kamery na drogę
To bardzo ważne rozróżnienie. Z informacji UODO wynika, że podstawą nałożenia kary było przede wszystkim niewykonanie wcześniejszej decyzji Prezesa UODO.
Nie oznacza to więc, że każda kamera obejmująca choćby fragment drogi publicznej automatycznie prowadzi do kary w wysokości 26 tys. zł. Problemem w opisanej sprawie było to, że po wydaniu wiążącego nakazu właściciel nadal przetwarzał dane osobowe w sposób zakwestionowany przez organ.
Jak wskazał UODO:
„Konsekwencją niewykonania nakazu Prezesa UODO jest bowiem dalsze bezprawne przetwarzanie przez administratora danych osobowych wielu osób”.
Długotrwałe ignorowanie obowiązku zaprzestania przetwarzania danych miało znaczenie przy ustalaniu wysokości kary. Organ zwrócił uwagę, że osoby objęte monitoringiem pozostawały pod ciągłą obserwacją.
Monitoring sąsiadów i drogi publicznej – co powinien zrobić właściciel posesji?
Właściciel nieruchomości może korzystać z kamer w celu ochrony domu, posesji i znajdującego się na niej mienia. Warto jednak zadbać o prawidłową konfigurację systemu już na etapie jego instalacji.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest takie ustawienie kamer, aby obejmowały przede wszystkim własny teren. Jeżeli całkowite wyeliminowanie fragmentu przestrzeni publicznej nie jest możliwe, należy ograniczyć zakres obserwacji do niezbędnego minimum.
Pomocne mogą być również rozwiązania techniczne, takie jak:
- zmiana kąta ustawienia kamery,
- ograniczenie pola widzenia,
- zastosowanie masek prywatności,
- wyłączenie rejestrowania dźwięku, jeżeli nie jest niezbędny,
- ograniczenie czasu przechowywania nagrań.
Nie ma jednego ustawienia odpowiedniego dla każdej posesji. Ocena zgodności monitoringu z RODO zależy od konkretnego systemu, jego celu i zakresu rejestrowanego obrazu.
Czy RODO dotyczy monitoringu prywatnego?
Granica nieruchomości nie zawsze wyznacza granicę zastosowania RODO. Jeżeli monitoring pozwala na stałą obserwację sąsiadów lub osób korzystających z drogi publicznej, konieczna jest analiza zakresu przetwarzania danych i podstawy prawnej.
Szczególnie istotne jest to w sytuacji, gdy organ nadzorczy wyda już decyzję nakazującą zmianę sposobu działania systemu. Dalsze korzystanie z monitoringu w sposób wskazany w decyzji jako bezprawny może prowadzić do dodatkowych, dotkliwych konsekwencji finansowych.
Co ta sprawa oznacza dla właścicieli prywatnych posesji?
Opisana decyzja nie oznacza zakazu stosowania monitoringu przez osoby prywatne. Pokazuje jednak, że monitoring prywatnej posesji a RODO to temat, którego nie należy sprowadzać wyłącznie do pytania, gdzie fizycznie zamontowano kamerę.
Znaczenie ma przede wszystkim to, jaki obszar jest obserwowany i czy można zidentyfikować osoby znajdujące się w zasięgu monitoringu. Jeżeli system obejmuje przestrzeń poza prywatną nieruchomością, warto przeanalizować, czy nie doszło do wyjścia poza zakres tzw. wyjątku domowego.
Najważniejsze wnioski są następujące:
- monitoring obejmujący osoby i przestrzeń poza prywatną posesją może podlegać RODO;
- kara w wysokości 26 711 zł została nałożona za niewykonanie wcześniejszego nakazu Prezesa UODO;
- prawidłowe ustawienie kamer i ograniczenie zakresu monitoringu może zmniejszyć ryzyko naruszenia prywatności osób trzecich;
- decyzji organu nadzorczego nie należy ignorować, ponieważ dalsze przetwarzanie danych może prowadzić do kolejnych konsekwencji.
W praktyce znacznie łatwiej i taniej jest prawidłowo zaprojektować system monitoringu lub skorygować jego ustawienia niż prowadzić późniejszy spór z organem nadzorczym. Warto również pamiętać, że egzekwowanie przepisów RODO staje się coraz bardziej intensywne, a organy nadzorcze zwracają uwagę nie tylko na samo naruszenie, lecz także na sposób reakcji administratora.
Jak możemy pomóc?
Nasza Kancelaria wspiera osoby prywatne, przedsiębiorców, wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie w ocenie zgodności systemów monitoringu z przepisami RODO.
Pomagamy między innymi w analizie zakresu monitoringu, ocenie podstaw prawnych przetwarzania danych, przygotowaniu niezbędnej dokumentacji oraz prowadzeniu postępowań przed Prezesem UODO. W ramach wsparcia w zakresie ochrony danych osobowych przeprowadzamy również audyty zgodności przetwarzania danych i pomagamy w kontaktach z organem nadzorczym.
Czy stosowanie kamer na prywatnej posesji podlega pod RODO?
Jeżeli kamera rejestruje wyłącznie teren prywatny i monitoring mieści się w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze, RODO co do zasady nie ma zastosowania. Jeżeli jednak system obejmuje również osoby lub obszary znajdujące się poza posesją, sytuacja może wyglądać inaczej.
Czy monitoring obejmujący drogę publiczną zawsze narusza RODO?
Nie. Nie można przyjąć zasady, że każde objęcie kamerą fragmentu drogi publicznej automatycznie oznacza naruszenie przepisów. Znaczenie mają między innymi cel monitoringu, zakres obserwacji, możliwość identyfikacji osób oraz proporcjonalność zastosowanych środków.
Czy za niewykonanie decyzji Prezesa UODO można otrzymać karę?
Tak. W opisanej sprawie Prezes UODO nałożył administracyjną karę pieniężną w wysokości 26 711 zł za niewykonanie wcześniejszego nakazu zaprzestania bezprawnego przetwarzania danych osobowych za pomocą monitoringu.